niedziela, 9 grudnia 2018

Karoseria VW Garbusa - Adaptacja metalowej.

Zawsze podobała mi się karoseria garbusa:
(Karosserie Mini-z Monster Baja)
Jednak 270zł + Wysyłka ze Szwajcarii to znaczne przegięcie pały.
Oryginalne karoserie do Mini Z Monster kosztują zwykle: 130-270zł.
Cóż jeśli się jakaś trafi w rozsądnej cenie, to chętnie kupię.
Jednak +/- 200zł za kawałek plastiku to nie brzmi rozsądnie.
Dlatego trzeba sobie tego garbusa wynosaczować.

Kupiłem więc garbusa w skali: 1/24 za 28zł.
Z aukcji : https://goo.gl/geS2Gr
Po demontażu okazało się, że pasuje idealnie,
tylko trzeba przerobić mocowania.
































wtorek, 4 grudnia 2018

Po naprawie / upgrade.

Monster wrócił w wielkim stylu!
Upgrade wart był swojej kosmicznej ceny.

Nowy silnik sprawia, że jest naprawdę szybki.
Nowe zawieszenie daje miękkość jakiej nigdy nie było.
Nowe łożyska niwelują wszelkie opory toczenia.
(lepsze niż jakikolwiek fidget spinner!)
Nowa osłona serwa, - bajka.






























sobota, 1 grudnia 2018

W serwisie zewnętrznym CDN.

W serwisie zewnętrznym, - ciąg dalszy.
Model przeszedł pełen przegląd.

Wymieniona została:
-Osłona przekładni serwo mechanizmu.
-Przednie zwrotnice. (na aluminiowe)
-Amortyzatory. (na olejowe)
-Panewki z tylnej przekładni. (na łożyska)
-Łożyska założone na każdym kole.
-Silnik (na mocniejszy z zestawu tuningowego)
-Felgi. (na aluminiowe.)
-Opony. (na nowe) - Stare były spękane. 

Mechanizm różnicowy jest w stanie idealnym
Wszystko zostało wyczyszczone i złożone na nowo.
Zostało mi mnóstwo części zapasowych.

Całość serwisu kosztowała 150zł + oko 30zł za wysyłki w obie strony. 
Dużo? Mało?
No średnio na jeża! Model pochłonął około 1000zł. 
Obiektywnie tyle jest wart. 
Jak się wydało tyle na części,
to głupotą było by poskąpić na serwisie.
Monster ma działać jak Szwajcarki zegarek!
Wykorzystać trzeba 100% jego potencjału,
a nie tylko 80% - bo czegoś tam nie zauważyłem.

niedziela, 11 listopada 2018

W serwisie zewnętrznym.


Wiele można naprawić samemu,- jednak nie wszystko.
Czasy ludzi renesansu, złotych rączek dobiegają końca.
Aby uzyskać naprawdę dobry efekt, wykorzystać potencjał modyfikacji;
Wysłałem Mini Z do profesjonalnego serwisu, gdzie zostanie:
przeglądnięty, zmontowany, upgradowany i zestrojony.

O rezultacie napiszę jak wróci.
Mógłbyś zrobić to samemu, to jest poziom Lego Technic!
Oczywiście mógłbym!
Ale jeśli ktoś zrobi to lepiej, za kwotę niższą niż ja zarobię,
nie tracąc czasu na robienie tego... To nie ma o czym dyskutować.
Nie opłacało mi się przy nim grzebać. 

PS. Jak na grzebanie to w sensie stricte preferuję Lego Technic!
Np. 42070 . 42030 . 41999
Okazyjnie nabywam i zbywam topowe modele. (składam je i rozbieram)
Dzięki temu mogę poznawać je praktycznie za darmo.
To dobry deal, - coś jak darmowa dzierżawa. 

Czy tą Mini Z sprzedam?
Niestety nie. Wiem, że nikt nie da mi za nią tyle, ile w nią zainwestowałem.
Może ew. Niemiec jakiś, ale z doświadczenia wiem, że:
Germaniec od Polaka nie chce nic kupić.
Nie muszę chyba tłumaczyć dlaczego...  

piątek, 26 października 2018

Upgrade ostateczny! Silnik & Zawieszenie.

Po tym jak zakupiłem wszystkie połamane części,
okazało się, że to wszystko właściwie się nie kalkuluje.
650zł poszło psu w dupę, a efektu dalej brak...
Skoro tak się sprawy mają;
Jest bez różnicy jest ile jeszcze dołożę do tego projektu.
Zacząłem to skończę, no trudno. 
Postanowiłem, że zrobię sobie najlepszą Mini Z (Monster) w Polsce.
Być może raczej; jedyną Mini Z Monster jaka w Polsce jest.
Polacy w przeciwieństwie do reszty świata nie gustują w Japońskim RC.
Zapewne ze względu na wysokie koszty modeli.

Postanowiłem sprowadzić z Niemiec,
pakiet części modernizacyjnych który zawiera:

MMW-01 Ball Bearing Kit
MMW-02 Steering Lever Pins
MMW-06 Aluminum Steering Lever
MVW-05 Oil Pressure Shock Absorber, Front
MVW-06 Oil Pressure Shock Absorber, Rear
MZW-08V Tuning Motor X-SPEED












W praktyce model zmieni się zupełnie.
Za kwotę 300zł otrzymam:
Nowy mocny silnik, aż za mocny!
(dlatego kupiłem cięższe felgi aluminiowe,
- by nie stawał na tylnych kołach)
Nowe zawieszenie. + zapas oleju do amortyzatorów.
Nowe łożyska.
Nowe drążki skrętne.
Nowe mocowania, podkładki, pomniejsze usprawnienia.

czwartek, 25 października 2018

Renowacja!

A jednak, renowacja!

W tym modelu uszkodzone było; prawie wszystko!
Dlaczego nie wyrzuciłem go do śmieci?
- bo to taki niszowy biały kruk / biała wiewiórka.
Dlaczego nie opyliłem jakiemuś frajerowi na allegro?
- bo ktoś musi przerwać to błędne koło oszustwa.
"Skoro mnie oszukali, ja też muszę sobie to odbić!"
Wcale nie muszę. :)
Naprawę świata trzeba zacząć od siebie, a nie zwalać na innych.

Co było uszkodzone / co kupiłem.

Nowe:

MMF03C - Skeleton Servo Case Set (Clear) 
MM09 - MM09 Gear set 
MT01 - Tire Set (V-Track Tire) 
MMH10GM - Alum. Wheel. 
MM07 - Gear Box Set 
ABEC-3 metal shields

Koszty były zacne, paczki szły Japonii, Francji, Niemiec i USA. 
Już było oczywiste, że remont to był pomysł głupi. 

Akumulatorki:
PANASONIC ENELOOP BOTANIC R03/AAA -8szt.
PANASONIC ENELOOP BOTANIC R6/AA -8szt.

Ładowarka:
EVERACTIVE NC-1000 PRO Plus BC 700 BC

Lekko licząc, nawet jeśli kupiłem to wszystko okazyjnie, a tak było.
Wydałem około 500zł. + 150zł za sam model.
A to jeszcze nie koniec.
Planuję wzbogacić go o zestaw modernizujący silnik i zawieszenie.
MMW-2006AS 703853 - Dodatkowe 300zł.

Zdecydowanie odradzam zakup Kyosho, ludziom kiepsko sytuowanym.
I wszystkim tym co mają ścisk dupy w stylu:
"Za za tyle kasy to; panie można alusy do gulfa kupić, a nie zabawkę"

Dlaczego akurat Kyosho Mini Z Monster?

Dlaczego wybrałem Kyosho Mini Z Monster?
Jest przecież bardzo wiele małych modeli RC np. Traxxas.

Zlety Kyosho:
- Bardzo wysoka jakość, wykonany w Japonii. 
- Dostępność 100% części zamiennych.
- Przemyślana prawdziwie Japońska konstrucja. 
- Baterie AAA oraz AA.
- Czytelna instrukcja, to są praktycznie klocki lego. 

Skala 1/27 idealna do zabawy w domu.
Niczego jednak nie brakuje, jak na 1/27 zadziwia możliwościami.
Jest proporcjonalne sterowanie!
Kupiłem go głównie z powodu sentymentu z dzieciństwa.
(Trochę mnie poniosło) 
Kyosho, Casio, Technic: to zawsze kojarzyło się z czymś dobrym.
Ten model to taki kolekcjonerski biały kruk, - taki oldschool.
Jest to pierwsza bazowa wersja, nie ASF.
ASF też mam zamiar kupić, jeśli tylko trafi się NOWA w dobrej cenie.


Wady:
- Skrajnie wysoka, nie adekwatna cena modelu 1000zł za nowy.
  Mój akurat jest z pierwszej serii,- ale to nie ma znaczenia.
- Skrajnie kosztowne części zamienne.
- Skrajnie zła dostępność części zamiennych na polskim rynku.
- Skrajnie nie popularna platforma,- nie ma się z kim tym ścigać.














Kyosho Mini-Z Mad Force - Fatalny początek.


















Elo wszystkim, albo zwyczajnie; Shalom!

Kyosho Mini-Z Mad Force.
Model ten kupiłem na allegro za 150zł.
Sprzedawca twierdził, że nówka sztuka, że nie śmigany...
Reszty tak naprawdę można by się domyślić. ;(
Prawda szybko wyszła na jaw, tj. gdy pies zrzucił go z balkonu.
Musiałem przeglądnąć wszystko po tym locie.

Monster okazał się być cały w kleju, - połamany doszczętnie.
Sam pies tu niczego już nie pogorszył! 
Opcji zwrotu oczywiście nie było, - a bo to licytacja była.
Zasady allegro są jasne, znam je.
Ale co tu zrobić?
Kosz na śmieci, czy renowacja?

Taka oto dygresja:
W "almanachu żyda" pisze jak byk;
Roz. 3 Handel.
"Absolutnie nigdy nie ufaj sprzedawcy"
Jednak Roz. 7. Relacje społeczno-ekonomiczne.
zawiera konkluzję:
"Cały handel świata opiera się na zaufaniu..."
No i bądź tu mądry...
Pewnie jak z kobietą; sprawdzać można, ufać nigdy!
No dobra, zaufałem, i wtopiłem.
Zwykle to ja jestem sprzedawcą :)
Trudny jest ten balans, miedzy zaufaniem, a jego zupełnym brakiem.
Tu potrzebny jest zdrowy rozsądek. 
Nie da się żyć bez handlu, więc trzeba być pogodzonym z tym, że:
Prędzej czy później każdy; zostanie oszukany.