W serwisie zewnętrznym, - ciąg dalszy.
Model przeszedł pełen przegląd.
Wymieniona została:
-Osłona przekładni serwo mechanizmu.
-Przednie zwrotnice. (na aluminiowe)
-Amortyzatory. (na olejowe)
-Panewki z tylnej przekładni. (na łożyska)
-Łożyska założone na każdym kole.
-Silnik (na mocniejszy z zestawu tuningowego)
-Felgi. (na aluminiowe.)
-Opony. (na nowe) - Stare były spękane.
Mechanizm różnicowy jest w stanie idealnym
Wszystko zostało wyczyszczone i złożone na nowo.
Model przeszedł pełen przegląd.
Wymieniona została:
-Osłona przekładni serwo mechanizmu.
-Przednie zwrotnice. (na aluminiowe)
-Amortyzatory. (na olejowe)
-Panewki z tylnej przekładni. (na łożyska)
-Łożyska założone na każdym kole.
-Silnik (na mocniejszy z zestawu tuningowego)
-Felgi. (na aluminiowe.)
-Opony. (na nowe) - Stare były spękane.
Mechanizm różnicowy jest w stanie idealnym
Wszystko zostało wyczyszczone i złożone na nowo.
Zostało mi mnóstwo części zapasowych.
Całość serwisu kosztowała 150zł + oko 30zł za wysyłki w obie strony.
Dużo? Mało?
No średnio na jeża! Model pochłonął około 1000zł.
Obiektywnie tyle jest wart.
Jak się wydało tyle na części,
to głupotą było by poskąpić na serwisie.
Monster ma działać jak Szwajcarki zegarek!
Wykorzystać trzeba 100% jego potencjału,
a nie tylko 80% - bo czegoś tam nie zauważyłem.
to głupotą było by poskąpić na serwisie.
Monster ma działać jak Szwajcarki zegarek!
Wykorzystać trzeba 100% jego potencjału,
a nie tylko 80% - bo czegoś tam nie zauważyłem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz